1 września br. ruszył Pilotażowy program dla klas mundurowych mający na celu wsparcie wytypowanych placówek oświatowych w zakresie spójnego i aktualnie obowiązującego w Siłach Zbrojnych RP szkolenia wojskowego.
„Absolwenci placówek oświatowych biorących udział w programie będą mogli po zakończeniu nauki przejść kilkutygodniowe szkolenie poligonowe zakończone przysięgą wojskową oraz przeniesieniem do rezerwy. Będą mieli również pierwszeństwo w ubieganiu się o przyjęcie do zawodowej służby wojskowej, jak również do Wojsk Obrony Terytorialnej. Osoby pragnące kontynuować naukę na wyższych uczelniach wojskowych będą mogły liczyć na dodatkowe punkty w trakcie egzaminów kwalifikacyjnych.”
Zastanawiam się, w jaki sposób zostanie uregulowane prawnie to pierwszeństwo, w ubieganiu się o przyjęcie do zawodowej służby wojskowej lub ile punktów będzie można zdobyć w trakcie egzaminów na uczelnie wojskowe.
Sama inicjatywa jak najbardziej mi się podoba, podjęto próbę usystematyzowania i ujednolicenia kształcenia w klasach mundurowych. Osobiście poszedłbym jeszcze dalej: abiturient/absolwent z certyfikatem ukończenia szkolenia w klasie mundurowej ma pierwszeństwo w ubieganiu się o służbę w Narodowych Siłach Rezerwowych lub w Wojskach Obrony Terytorialnej a służba zawodowa będzie możliwa dla tych osób, które „przesłużą” określony czas w tych formacjach i uzyskają pozytywną opinię przełożonych.
W trakcie pisania tego postu natrafiłem na ten artykuł z 2013 roku: przeczytaj po 4 latach jest poprawa, uczniowie będą mogli złożyć przysięgę wojskową, będą mieli „zaliczone” przeszkolenie wojskowe i zostaną przeniesieni do rezerwy. Taka akcja to korzyść dla armii ale jaka dla uczniów? Oprócz tego, że zdobędą nowe umiejętności i kolejne doświadczenia pewnie chcieliby w przyszłości zwiększyć swoje szanse na znalezienie pracy w służbach mundurowych. Jak jest naprawdę z tymi klasami mundurowymi i większymi szansami na zdobycie posady w wojsku czy policji?
Zapraszam do dyskusji i komentowania.