Co roku, Decyzją Ministra Obrony Narodowej, organizowane są w Poznaniu kursy dla kandydatów do Szkoły Podoficerskiej Wojsk Lądowych w grupie osobowej orkiestr i zespołów estradowych.
Osoby, które pozytywnie zdadzą egzamin i zostaną przyjęte na kurs po zakończeniu szkolenia, otrzymają przydziały do poszczególnych orkiestr wojskowych w kraju.
Dlaczego o tym piszę już teraz?
Jak zwykle chciałbym podkreślić, że do takiego egzaminu należy się odpowiednio przygotować. Zwykle postępowanie kwalifikacyjne odbywa się w okresie wakacyjnym, w sierpniu, a samo szkolenie rozpoczyna się we wrześniu. Zostało więc niewiele więcej niż pół roku. Nie wiem, czy któraś z osób zainteresowanych trafi na mojego bloga ale na wszelki wypadek napiszę Wam parę porad.
Obowiązkowo należy zapoznać się z wymogami dla kandydatów zamieszczonymi na stronie SPWL.
Osoby, które noszą się z zamiarem ubiegania się o miejsce na tym kursie, muszą spełnić wymagania dotyczące wykształcenia, zdrowia fizycznego i psychicznego oraz aspektów prawnych – złożyć w terminie wniosek oraz spełniać wymogi ustawowe, aby móc zostać podoficerem. Jeśli już przez to przebrniecie, to czeka was egzamin.
Uwaga! Samo pozytywne zdanie egzaminu, nie gwarantuje zakwalifikowania na kurs. Jest to zależne od wielu czynników. Kluczową sprawą jest tu instrument, na którym gracie. Osobiście wątpię czy wirtuozi harmonijki ustnej, czy nawet skrzypiec mieliby szanse. Nie tylko trzeba grać na instrumentach, które wchodzą w skład orkiestry wojskowej ale musi być odpowiednie „zapotrzebowanie” w danym roku na osoby grające na konkretnych instrumentach.
Co roku liczba osób przyjmowanych na kurs muzyków orkiestr wojskowych jest inna. Nie wszyscy też kończą takie kursy.
Test sprawności fizycznej
Wracając do samego egzaminu – dużym problemem dla kandydatów jest egzamin ze sprawności fizycznej. Wynika to pewnie ze specyfiki tego zawodu, że muzycy niekoniecznie są dobrze wysportowani. Nie chcę tu wchodzić w polemikę, ale swoje widziałem. Dlatego też, chcąc zwiększyć swoje szanse na przejście sita selekcji szanownej komisji, należy jak najwcześniej zacząć przygotowania.
Kiedy? Najlepiej od razu po przeczytaniu tego wpisu. Jeżeli ktoś nie zda egzaminu ze sprawności fizycznej nie będzie mógł liczyć na pozytywny wynik egzaminu. Przygotowanie organizmu do takiego egzaminu zajmie kilka miesięcy. Trzeba odpowiednio się zmotywować i zacząć pracować nad sobą.
Oprócz testu sprawności fizycznej, kandydaci muszą też wykazać się znajomością języka angielskiego, a nie wszyscy akurat tego języka uczą się w szkole. Kolejnym sprawdzianem jest test wiedzy ogólnej.
Rozmowa kwalifikacyjna
Końcowy etap to rozmowa kwalifikacyjna, na której należy popisać się swoim kunsztem i zaprezentować z jak najlepszej strony, grając wybrane przez siebie utwory. Podczas rozmowy kwalifikacyjnej odbywa się również analiza ocen na świadectwie ukończenia szkoły średniej, dla tych osób, które nie legitymują się dyplomem wyższej uczelni.
Planuję szerzej napisać o tym jak się przygotować do poszczególnych etapów postępowania egzaminacyjnego, więc zainteresowanych zapraszam do obserwowania mojego bloga.
Zapraszam do komentowania, może znajdą się osoby, które w przyszłym roku zamierzają podjąć wyzwanie. A może ktoś z czytelników ma to już za sobą i podzieli się swoimi spostrzeżeniami?
Na koniec przedsmak tego, co się dzieje na kursie w świątecznym klimacie:
Foto i video z archiwum SPWLąd.
A ja mam kilka pytań:
Jestem klarnecistką po II stopniu szkoły muzycznej, skończyłam też Akademię na wydziale dyrygentury, kompozycji i teorii muzyki.
1. Czy jeśli mam dosyć filigranową postawę do tego mam haluksy, 160 wzrostu i lekką wadę wzroku i lekkie problemy z żołądkiem to mam jakiekolwiek szanse by dostać się do wojskowej orkiestry?
2. A jeśli nawet dostać to przetrwać ten kurs?
3.Czy zakładając, że dostanę się na kurs i przejdę go, mam jakikolwiek wpływ na to dokąd zostanę przydzielona do grania?
4. Czy istnieje możliwość przesunięcia czy przeniesienia z orkiestry do innych obowiązków?
Moja wiedza na temat wojska jest bardzo mizerna, ale granie w takiej orkiestrze jest jak nieosiągalne marzenie, którego zawsze się bałam zrealizować. Z góry dzięki za odpowiedź.
1. Wzrost to nie jest przeszkoda, będziesz grać w ostatnim szeregu. Co do innych przypadłości to się nie wypowiem bo nie jestem lekarzem.
2. Przetrwasz to nie kurs rangersów 🙂
3. Nie bardzo, przyjmą Cię tylko pod warunkiem, że w którejś orkiestrze będą potrzebować klarnetu. Proponuję skontaktować się z kapelmistrzem orkiestry, która Cię interesuje i go spytać czy potrzebuje lub będzie potrzebował klarnet. To często spotykana praktyka. Ale jeśli to Twoje marzenie to możesz chyba się poświęcić i służyć gdziekolwiek?
4. Nie istnieje. Co najwyżej w samej orkiestrze poza graniem możesz mieć dodatkowe obowiązki a tak to tylko dmuchanie.
Pozdrawiam i życzę powodzenia 🙂