Zainspirowany komentarzami moich czytelników postanowiłem napisać dzisiaj na temat korzystania z telefonów komórkowych i otrzymywaniu przepustek we współczesnym wojsku.

Kiedyś nie było komórek, nie było więc tego problemu ale w dzisiejszych czasach, zarówno dzieci jak i osoby starsze, nie potrafią bez tego urządzania funkcjonować.

Często otrzymuję pytania od czytelników: „Czy można mieć telefon komórkowy na przeszkoleniu wojskowym?”

Dochodzą mnie słuchy, że w niektórych jednostkach czy też ośrodkach szkolenia, rekwirowane są telefony komórkowe słuchaczy i żołnierzy służby przygotowawczej.

Co do używania telefonów komórkowych na terenie jednostki wojskowej istnieją odpowiednie regulacje. Jestem przekonany, że dotyczą one tak samo żołnierzy zawodowych jak i służby kandydackiej czy zasadniczej (jeśli się mylę, zapraszam do dyskusji). Skoro więc żołnierze zawodowi noszą w kieszeni komórkę to elewi, kadeci i podchorążowie też powinni mieć taką możliwość.

Moim zdaniem, telefony zdecydowanie muszą być wyciszone na czas zajęć a korzystanie z nich powinno ograniczać się do czasu wolnego żołnierzy. Wiem doskonale, że żołnierze zawodowi korzystają z telefonów komórkowych w strefach dozwolonych bez ograniczeń. Nie rozumiem więc dlaczego ktoś konfiskuje prywatne telefony  żołnierzy służby przygotowawczej?

Wydaje mi się, że w niektórych jednostkach „zmuszonych” do szkolenia służby przygotowawczej kadra żyje jeszcze w epoce służby zasadniczej i tak samo traktuje ochotników ze służby przygotowawczej.

W obecnych czasach żołnierze to 100% ochotnicy. Mają swoje rodziny, żony, dzieci, swoje problemy i sprawy do załatwienia. Czym zatem kierują się dowódcy odbierający telefony komórkowe żołnierzom służby przygotowawczej lub kandydackiej?

Proponuję edukację, przeszkolenie żołnierzy odnośnie używania telefonów, tego co można mówić, czego nie można fotografować i nagrywać oraz kiedy można korzystać z telefonu i gdzie.

Kolejna sprawa to przepustki.

Kiedyś (20 lat temu i dawniej) żołnierzom służby zasadniczej (wcielanym do wojska wbrew ich woli) nie udzielano przepustek przed przysięgą (z małymi wyjątkami – lecz wtedy jechał z nimi kapral). Wtedy istniało uzasadnione podejrzenie, że taki delikwent z przepustki nie wróci. Dzisiaj to jest mało prawdopodobne. A jak nie wróci to poniesie odpowiednie konsekwencje.

Niestety tutaj, podobnie jak z korzystaniem z telefonów komórkowych, w głowach niektórych dowódców pozostało myślenie sprzed dwóch dekad. Nie puszczamy na przepustki przed przysięgą. Czemu? Bo tak. Osobiście nie widzę ku temu żadnych powodów.

Dochodzi nawet do takich sytuacji, kiedy żołnierz, który mieszka kilka kilometrów od jednostki, ma rodzinę i dom „za płotem” musi spać w jednostce. Znam na to przykłady i zastanawiam się czym się kieruje dowódca…

Pora zmienić podejście Panie i Panowie dowódcy. Czasy się zmieniły. Dla żołnierzy, którym ktoś zabrał telefon i możliwość kontaktu z rodziną radzę, aby ich przedstawiciele – mężowie zaufania, spytali dowódców o podstawy prawne takich zachowań.

31 komentarzy
  1. Tomasz 3 miesiące temu

    Tak pewnie pozwolić im na wszystko. Najlepiej niech przychodzą na 8 godzin i do domu.
    Kurs trwa nie całe 3 miesiące. Ktoś decydując się na takie szkolenie (dobrowolnie) powinien być świadom co będzie go czekało na takim szkoleniu i to on powinien się dostosować do zasad paujacych w danym centrum lub jednostce szkolacej.
    Osobiście nic bym nie zmieniał.

    • autor
      Commendante 3 miesiące temu

      Ale podaj jakieś argumenty. Skąd te zasady i po co?

      • Anonim 1 miesiąc temu

        Może poligony też po 8h zrobić i bez weekendów bo przecież plany będą mieli 😀

  2. Manfred 3 miesiące temu

    Podobnie jak przedmówca – skoro ktoś się decyduje na dobrowolne szkolenie, to nie powinien się opierać takim zasadom. Tym bardziej, że okres do przysięgi to zaledwie około 6 tygodni.
    Okres szkolenia podstawowego przygotowuje potencjalnego żołnierza do dalszej służby, w dalszym szkoleniu nie ma czasu na podobne praktyki. A wspomnieć należy, że czasem telefon po prostu trzeba zostawić w domu czy koszarach – vide przepisy odnośnie komórek dla żołnierzy rosyjskich w Syrii albo niedawny casus żołnierzy amerykańskiej 82 dywizji przerzuconych na Bliski Wschód.

    • autor
      Commendante 3 miesiące temu

      To niech żołnierze zawodowi też zostawią telefony w domu.

  3. Adrian 3 miesiące temu

    A jak to jest z przepustkami? Po przysiędze należą się, lub po przedłużonym np.kolejnym miesiącu? Jest na to jakas ustawa?

    • autor
      Commendante 3 miesiące temu

      Przepustki należą się ale część żołnierzy musi zostać w koszarach. Wojsko to nie więzienie…

  4. Ania 3 miesiące temu

    A jak jest ogólnie z odwiedzinami? Są możliwe co tydzień czy co dwa tygodnie czy jak to ogólnie wyglada?

    • autor
      Commendante 3 miesiące temu

      Moim skromnym zdaniem to możliwe powinny być codziennie.

  5. Mariola 3 miesiące temu

    Odwiedziny co tydzień są weekendy

  6. Anna 3 miesiące temu

    Witam, a co z przepustkami dla studentów zaocznych, kiedy jeszcze nie było przysięgi?? Czy dowódcy powinni pozwolić na uczestnictwo w sesji? Czy mogą zabronić?

    • autor
      Commendante 3 miesiące temu

      Dowódcy mogą wszystko. Jak mam Ci odpowiedzieć na to pytanie? Nie ma reguły. Jeden powie że tak drugi, że nie…

  7. Ania 3 miesiące temu

    A myślicie że mogą zabronić co tygodniowych odwiedzin? Teraz są w niedziele bo w pierwszym tygodniu nie zorganizowali odwiedzin i boje się że w następnych tygodniach zabronią im tego 🙁

  8. autor
    Commendante 3 miesiące temu

    Ania w więzieniu mogą zabronić odwiedzin w wojsku nie. Zresztą trzeba się przyzwyczajać…

  9. Kasia 2 miesiące temu

    Ja chodzę z telefonem w dłoni od 9 dni od kiedy mąż zaczął służbę przygotowawcza w Krakowie. Nie wiem kiedy zadzwoni i czy w ogóle zadzwoni do przysięgi. Trochę to rozumiem, że to pewien etap szkolenia na podłożu psychicznym. Ale chociaż raz na dzień na kilka minut wieczorem mogliby udostępnić telefon komórkowy.

    • Adrian 2 miesiące temu

      A jak to jest po przysiędze? Wraca się w mundurze, czy w rzeczach cywilnych?

  10. Vanesa 2 miesiące temu

    Odezwal się już mąż Pani Kasiu?..
    Też właśnie czekam aż się chłopak odezwie i dalej nic .

    • autor
      Commendante 2 miesiące temu

      Dziewczyny a nie możecie do niego zadzwonić po południu? Na kompanię? Od ilu dni się nie odzywają?

  11. Vanesa 2 miesiące temu

    Oni mają zabrane telefony aż do przysięgi .

  12. Andrzej 2 miesiące temu

    Na kompani P.Wanneso jest taka instytucja jak Podoficer Dyżurny i ma On na swoim biurku telefon na który można zadzwonić 😉 i poprosić o rozmowę z danym delikfentem na kompani 🙂

  13. Ania 2 miesiące temu

    A kiedy ma być przysięga?

  14. autor
    Commendante 2 miesiące temu

    W niedzielę po kościele. 🙂

    • Ania 2 miesiące temu

      A przysięgi są w jednostkach czy jest jedna duża dla całej Polski?

  15. Adrian 2 miesiące temu

    Czy ktoś wie, jak wyglada egzamin na koniec unitarki, czego można tam się spodziewać?

  16. autor
    Commendante 2 miesiące temu

    Jakiej unitarki? Zadawajcie pytania dokładniej.

    • Adrian 2 miesiące temu

      Po tym miesiacu szkolenia podstawowego. Podobno ma być jakiś egzamin.

  17. Sebastian 1 miesiąc temu

    Witam
    Żołnierze nie umieją się posługiwać telefonami (nie chodzi o wybieranie numeru telefonu itp.)!!! Bo nie rozumieją, że współczesny świat opiera się na informacji. Współczesny telefon to nie tylko aparat do wysyłania lub odbioru sygnału, ale kopalnia wiedzy o właścicielu.
    Polscy żołnierze (wszystkich szczebli dowodzenia i rangi) muszą zrozumieć, że ich telefony to nośniki informacji nie tylko o nich samych, ale też o miejscach w których przebywają.
    Współczesnym elementem szkolenia żołnierzy to właśnie umiejętność oszczędnego gospodarowania informacją. Ta umiejętność powinna być rozwijana w żołnierzu od pierwszego do ostatniego dnia służby.
    W przypadku kadry zawodowej powinno się deponować komórki prywatne np. na biurze przepustek podobnie rekruci (służba przygotowawcza) – depozyt u szefa kompanii.
    Co w zamian? Kadra posługuje się tylko komórkami służbowymi (nie smartfonami) najprostszej budowy. Rekruci mają do dyspozycji budki telefoniczne na budynkach koszar lub telefony dyżurne na pododdziale z funkcją tylko do odbioru rozmowy. W sytuacjach krytycznych mogą skorzystać z telefonu (służbowego) kadry np. do 5 min.
    Mam nadzieje, że wyczerpuje to dyskusję 😉

    • autor
      Commendante 1 miesiąc temu

      Najlepiej to niech nie mają telefonów w ogóle… Kolego chyba trochę przesadziłeś. Są instytucje, w których się takie środki bezpieczeństwa stosuje. Ale jeśli chodzi o służbę przygotowawczą to nie potrzeby.

  18. Vest 3 tygodnie temu

    Pan Commenddante ma święta racje , nie zabierają Panstwo pod uwagę faktu iż obecnie mamy braki kadrowe w wojsku , nie jest to tajemnica ze przy naszej zachodniej granicy dziury etatowe są ogromne. Proszę zabrać pod uwagę iż polityki pozbawiania elewów kontaktu z rodzinami na okres szkolenia , słynna fala , poniżanie oraz bicie żołnierzy , kilkunasto miesięczne szkolenia obowiązkowe gdzie ludzi siłą zmuszano aby przychodzili do wojska wywodzą się w PRL który jest niechlubna karta w naszej historii.Wiele osób które do dziś piastuje stanowiska wojskowej oraz szkoli elewow wywodzi się z tamtego przykrego okresu , nie ukrywajmy tego ze w starej zetce elewow traktowano jak sztukę.Czasy się zmieniły WKU każdego miasta staje na głowie aby pozyskiwać ludzi do jednostek , identycznie powinna się zachowywać kadra szkoleń.W głowach elewow nie powinny zostawać urazy związane z zabieraniem telefonów , braku kontaktu z rodzina który jest szantażem za zle zachowanie – powinni oni wracać do domów zadowoleni z faktu iż ich trud przyniósł efekty powinni na nowo zapisywać nasze karty historii zmieniając oblicze wojska – ściągając tutaj swoich kolegów oraz koleżanki…
    Przez wiele osób przemawia osobowość starej zetki niestety tutaj nie ma się co chwalić oraz przenosić tej patologii na nowych żołnierzy wypada się uderzyć w pierś i zrozumieć ze to nie były szkolenia które się komukolwiek należały i trzeba zmienić obraz naszej armii a nie pędzić szczątkowo w ten stary i zakazany świat

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

©2020 Podoficer.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.

Napisz do mnie

Postaram się odpisać jak najszybciej.

Wysyłanie

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?