Co zabrać do wojska?

Zasugerowany Waszymi komentarzami, postanowiłem napisać wpis dotyczący tego, co trzeba i co można, zabrać ze sobą idąc „w kamasze”.
Postaram się trochę w tej kwestii pomóc, a może taką listę utworzymy razem, bo na pewno coś ciekawego podpowiecie.
Czasy służby zasadniczej już dawno minęły, może kiedyś powrócą ale to już inna sprawa. Wtedy nic nie można było ze sobą zabrać, wojsko dawało wszystko i nie można było używać nic innego, obecnie wygląda to trochę inaczej.

Moja rada dla osób, które wybierają się po raz pierwszy na wszelkiego rodzaju przeszkolenie wojskowe, czy będzie to służba przygotowawcza, czy kurs podoficerski, czy też oficerski, jest taka, aby na początek nie brać za dużo rzeczy. Pamiętajcie, że wojsko to nie zakład karny. Kiedyś było tak, że do przysięgi nie można było opuszczać koszar, a jeśli już to w asyście kaprala, teraz natomiast armia jest formacją opartą na ochotnikach, więc nikt na siłę nie będzie Was trzymał. Jeśli stwierdzicie, że czegoś Wam brakuje, to na przepustce będziecie sobie mogli to dokupić, przywieźć z domu albo poprosić kogoś z rodzinny czy znajomych, aby Wam dowieźli, ewentualnie kupić w kantynie, jeśli takowa będzie.

Co prawda, w pierwszych tygodniach okazji do wyjścia na zakupy pewnie nie będzie za wiele, zwłaszcza w jednostkach, które są zlokalizowane „po środku niczego”. W związku z tym, można pokusić się o stworzenie listy rzeczy na pierwsze dni w wojsku. Miejcie na uwadze, że wszystkie swoje osobiste, tzw. cywilne, rzeczy będziecie musieli zdeponować w specjalnej szatni, w salach żołnierskich nie przechowuje się ubrań cywilnych.

Nie zabierajcie rzeczy, których niekoniecznie potrzebujecie, bo nawet nie będzie miejsca na ich przechowywanie w sali. Poza tym zostaniecie wyposażeni we wszystkie niezbędne rzeczy (od munduru, poprzez obuwie, po bieliznę i szczoteczki do zębów) więc nawet jeśli nie weźmiecie ze sobą nic, to przeżyjecie. Inna kwestią jest komfort, więc z rzeczy, które sugerowałbym zabrać dla własnej wygody, wymienić można:

1. Dobrej jakości bielizna.
2. Wełniane skarpety – są dobre na długie marsze. Stopy rekruta nie są przyzwyczajone do wojskowych butów więc trochę to potrwa, zanim nogi się dostosują do kształtu buta albo odwrotnie.
3. Wkładki do butów – warto kupić sobie porządne wkładki i nawet wymienić z tymi, które standardowo są wyposażone buty wojskowe.
4. Plastry, maści, coś co pomoże Wam przy odciskach i obtarciach. Jest duże prawdopodobieństwo, że nawet pomimo grubych skarpet i dobrych wkładek nierozchodzone buty wojskowe dostarczą Wam takich niespodzianek, lepiej być przygotowanym.
5. Coś do obcinania paznokci – często się o tym zapomina.
6. Jeśli chcecie, to możecie wziąć ze sobą własne kosmetyki, maszynkę do golenia czy ulubioną szczoteczkę (zwłaszcza jeśli używacie np. tylko miękkiej).
7. Latarka – mała latarka nie zajmuje dużo miejsca a może się przydać chociażby żeby w nocy wstać do toalety nie budząc przy tym innych.
8. Małe słuchawki – jeśli lubicie posłuchać muzyki
9. Telefon – można mieć (oczywiście należy go używać po godzinach służbowych), nie zapomnijcie o ładowarce. Proponuję nie zabierać jednak zbyt drogiego sprzętu, gdyż przy intensywnym szkoleniu ( przy np. czołganiu) łatwo będzie o jego uszkodzenie.
10. Dobrze byłoby zabrać ze sobą scyzoryk, narzędzie wielofunkcyjne „multitool” – to zawsze może się przydać.
11. W przypadku słuchaczy szkół wojskowych proponowałbym zabrać przybory piśmiennicze: długopisy, ołówki, zeszyty… Na pewno się to wszystko przyda.

Jeśli zastanawiacie się nad zabraniem laptopa/ tableta – nie ma sensu, bo po pierwsze, nie będziecie mieli kiedy z niego korzystać, a po drugie, dostępu do Internetu raczej nie będziecie mieć. Nie zabierajcie też zbędnych gadżetów dostępnych w sklepach z militariami, butów czy szelek do przenoszenia oporządzenia (kamizelek taktycznych itp.) – nie będziecie mogli tego użyć. Warto pamiętać, że z zasady, w wojsku wszyscy mają wyglądać jednakowo. Nie ma sensu więc zabierać ze sobą przedmiotów, które będą Was wyróżniać.

Jak pisałem wcześniej, na pierwsze dni nie zabierajcie rzeczy, które nie są niezbędne. Pojedziecie, zobaczycie co dostaniecie, ile będziecie mieli miejsca na przechowywanie swoich rzeczy, wtedy sobie kupicie lub dowieziecie to, czego Wam będzie brakować. Po kilku dniach przebywania w koszarach sami najlepiej się przekonacie, co tak naprawdę będzie wam potrzebne.
Zapraszam do dyskusji na forum, gdzie założyłem osobny wątek dotyczący tego, co zabrać do wojska.

49 komentarzy
  1. Asia 7 miesięcy temu

    Dalej jest tak, że nie wypuszczają poza teren jednostki aż do przysięgi… Także jedyna opcja, aby coś dostać to paczka, kantyna lub ewentualnie odwiedziny w niedziele.

  2. autor
    Commendante 7 miesięcy temu

    Asia, nie jest aż tak źle.

  3. Paweł Weteran 7 miesięcy temu

    Przezyłem w rezerwie kurs podoficerski, teraz wybieram się do AWL na kurs oficerski. Regula jest prosta. Bielizna i kosmetyki plus medykamenty. Reszta braków wyjdzie w praniu i można dokupić na mieście. Bajka w porownaniu z pakowaniem się na misję ISAF. tam plułem sobie w twarz, że wkrętarki nie wziąłem a bichate trzeba było urządzić 😈😈😈

    • autor
      Commendante 7 miesięcy temu

      Są tacy co mają i tacy co pożyczają. Najlepsza rada to odzwyczaić się od konieczności posiadania dużej ilości rzeczy. Zawsze można poprosić kogoś, kto ma znajomego blisko jednostki i zrobi zbiorowe zakupy jak będzie czegoś brakować. Proszku do prania na przykład.
      Nie myślcie nawet o wnoszeniu alkoholu na teren jednostki wojskowej bo to przestępstwo.

  4. Paweł Weteran 7 miesięcy temu

    Pisząc medykamenty nie miałem na myśli alkoholu 😂 jestem ratownikiem medycznym, przepraszam, że zostałem źle zrozumiany 😂

    • Jan 2 miesiące temu

      Też się wybieram na kurs medyka do poznania, napisz jak było i jak ze zdawalnością, bo słyszałem że 25%ludzi nie zdaje….

      • autor
        Commendante 2 miesiące temu

        Jan, on to pisał 5 miesięcy temu. Wątpię czy Ci odpisze…

        • Jan 2 miesiące temu

          Tak właśnie myślałem, warto spróbować. A może Ty coś wiesz?

          • autor
            Commendante 2 miesiące temu

            Napisz mi pełnym zdaniem, na jaki kurs się wybierasz. Co za kurs “medyka”? (Taki żargon nie jest mile widziany w wojsku.) O jaką zdawalność chodzi? Egzaminy wstępne czy końcowe?

  5. Tomasz Lusak 7 miesięcy temu

    Dostałem telefon ze Szkoły o przyjęciu jednak 😀 , więc 9 kwietnia rozpoczynam szkolenie.
    Mała apteczka jest, latarka czołówka, multitool zamówiony, wkładki i parę innych pierdół także, dodatkowo zamówiłem powerbank, bo coraz więcej rzeczy można podładowywać poprzez kabel usb.

    Zastanawiam się czy przejdziemy tzw. “Szesnastkę”, czy po prostu standardową unitarkę.

  6. autor
    Commendante 7 miesięcy temu

    Dopiero teraz dostałeś telefon??
    Gratulacje!
    Moim zdaniem przejdziecie więcej niż “16”.

  7. Tomasz Lusak 7 miesięcy temu

    Dokładnie w piątek telefon ze szkoły był, wczoraj dostałem potwierdzenie z WKU że dzisiaj mam odebrać dokumenty do szkoły,
    U mnie dodatkowymi atrakcją jest że dotychczasowo pracowałem za granicą, i dziś wieczorem lecę się pakować, sprzedać auto i oczywiście zamknąć dokumenty. W sobotę rano powrót, czasu mało ale po części liczyłem się z tym że mógłbym dostać telefon nawet dzień przed, lub w trakcie trwania szkolenia unitarnego że mam przyjechać jak najwcześniej 😀

  8. autor
    Commendante 7 miesięcy temu

    Tomek wracaj, czeka Cię ciekawy okres. Powodzenia na szkole.

  9. Laikowy 6 miesięcy temu

    Jak to jest z używaniem własnego wyposażenia w trakcie szkoleń?
    Jestem pewien, że plecaki w panterze leśnej przechodzą (cała kompania znajomego na AWLu kupiła Wisporty i z tego co wiem nie ma problemu). Jednak jak to jest z własnymi pasoszelkami czy kamizelkami? Czy są określone jakieś szczegółowe wymagania?
    Lubawy nie są ideałem oporządzenia, a wiem, że za niewielkie pieniądze można dostać wytrzymalsze i wygodniejsze zamienniki, np od Miwo.
    Pozdrawiam

  10. autor
    Commendante 6 miesięcy temu

    W każdej jednostce czy szkole wojskowej jest inaczej. Nazwijmy to inny “standard”. Niektórzy dowódcy nie pozwolą mieć nic “prywatnego” a niektórzy przymkną oko.
    Dlatego tak podkreślam, żeby na początek nic nie kupować. Zwlaszcza, że wiele takich rzeczy to po prostu gadgety, które trzeba na sobie targać.

  11. Maciek 6 miesięcy temu

    Witam. Dostałem powołanie na 7 maja i stąd pytania odemnie, jak jest z jakimiś suplementami typu witaminy ewentualnie białko albo jakieś batony jako suchy prowiant ? Będę miał możliwość wzięcia tego ze sobą ? Z góry dziękuję za odpowiedź. A co do tematu bardzo przydatny i pomocny 🙂

  12. autor
    Commendante 6 miesięcy temu

    Maciek możesz zabrać to wszytko, nie wiem tylko, gdzie zmieścisz wiadro z białkiem. Jak już pisałem wyżej, w każdej jednosce jest inaczej. Zabierz co chcesz, najwyżej zostawisz to sobie w torbie.

    • Maciek 6 miesięcy temu

      Dzięki wielkie za szybką odpowiedź 🙂

  13. Anonim 6 miesięcy temu

    Wojsko ostoją ,,konserwatyzmu” – nic się nie zmieniło od momentu ,kiedy biegałem w brązowych opinaczach – ,,w wojsku ,może być ch..owo ,ale wszystko jednakowo”

  14. autor
    Commendante 6 miesięcy temu

    Porządek musi być!

  15. Patryk 2 miesiące temu

    A rzeczy typu jakieś klapki, ręczniki to wszystko zabierać czy tam też takie coś dostaniemy

  16. autor
    Commendante 2 miesiące temu

    Dostaniesz wszystko. Klapki i ręcznik też. Nie jest to taki ręcznik jak w hotelu ale jest. Zabierz sobie jak chcesz taki z mikrofibry, jest cienki i szybko schnie.

  17. Ruda 2 miesiące temu

    A jak to jest z przepustkami? Bo jade ponad 500km od domu i przeraza mnie to bo zostawiam na ten czas dziecko. Czy jesli jest taka odległość to przepustki trwaja troche wiecej niz 2 dni?

  18. autor
    Commendante 2 miesiące temu

    Trochę za późno moim zdaniem na takie pytania. Tak zadajecie pytania, że nie wiem gdzie wy jedziecie. W każdej jednostce jest inaczej.
    Regulamin ogólny stanowi tak:
    “Żołnierze niezawodowi mogą opuszczać teren jednostki na podstawie przepustek za zgodą:
    1) dowódcy drużyny- na czas do 12 godzin;
    2) dowódcy plutonu, szefa pododdziału – na czas do 24 godzin;
    3) dowódcy kompanii (równorzędnego) i wyższych przełożonych – na czas
    do 72 godzin.”
    Raczej nie sądzę, że osoby mieszkające dalej będą miały dłuższe przepustki. To by było raczej niesprawiedliwe. Polecam rozmowę z przełożonym, napisanie wniosku o urlop okolicznościowy w związku z odległością do domu i faktu bycia mamą. Do tego odpowiednie wyniki w szkoleniu i zachowanie.

  19. Patryk 2 miesiące temu

    A co jeśli chodzi o soczewki kontaktowe które noszę to nie będzie z tym żadnego problemu

  20. autor
    Commendante 2 miesiące temu

    Już dzisiaj komuś pisałem. Ja się nie znam na soczewkach ale wydaje mi się że nie będzie problemu (no chyba że Ci wypadną jak będziesz się czołgał 🙂 ale to i tak możesz się dalej czołgać. W sumie to nie wiem o co pytasz. Dla kogo to ma być problem? Dla Ciebie jedynie może być jeśli je wyjmujesz. Ale to się jakoś dostosujesz.

  21. Piotr 1 miesiąc temu

    Mam pytanie czy mogę zabrać z sobą odżywkę białkowa?

  22. autor
    Commendante 1 miesiąc temu

    Weź, tylko przepakuj w mniejszy słoik i trzymaj w torbie cywilnej. Nikt tam rewizji nie robi. Zresztą, to nie jest środek zabroniony.

  23. ann 1 miesiąc temu

    Witam. Mam pytanie czy można ze sobą zabrać swoje książki? Chodzi mi o takie do nauki wojskowego angielskiego. Ponadto spotkałam się z tym, że warto wziąć własny proszek do prania. Czy to prawda czy może jednostka zapewnia takie rzeczy? Z góry dziękuję za odpowiedź.

  24. autor
    Commendante 1 miesiąc temu

    Możesz zabrać swoje książki :), żebyś tylko miała siłę i czas na naukę!
    A z proszkiem do prania to nie wiem. Na pewno możesz zabrać, ale czy tam gdzie jedziesz będzie proszek i pralka to nie wiem.
    Pamiętajcie, że wojsko to nie więzienie. Czasy, kiedy to rekwirowano wszystko poborowym minęły.

  25. MałaMi 1 miesiąc temu

    Witam, A jak to właściwie jest z praniem? Dostaje się np. 2 koszulki, które po całym dniu trzeba wyprać i co wtedy? Czy można wziąć swoje, bo jest to traktowane jako bielizna?

  26. autor
    Commendante 1 miesiąc temu

    Mi…. wypierzesz raz w tygodniu i też będzie dobrze 🙂
    A tak poważnie, to nigdy się nad takim problemem nie zastanawiałem. Jak masz 2 koszulki to w jednej chodzisz a druga schnie. Jak tak 100 osób na piętrze zechce wyprać sobie codziennie 2 koszulki to jak to sobie wyobrażasz? Gdzie to będzie schło? Jeszcze w lato to pół biedy, ale w zimę już gorzej. Kaloryfer wszystkiego nie pomieści. Albo jak na te 100 osób będą 2 pralki…
    Nie ma na to miejsca i czasu. Koszulkę sobie możesz wziąć kupić dodatkową. Oby była wojskowa. Nie można nosić swoich prywatnych rzeczy pod mundurem. Nie można sobie prania rozwiesić nad łóżkiem. To nie akademik.
    Domyślam się, że cywilom trudno to sobie wyobrazić ale decydując się na wojsko, trzeba trochę sobie będzie przeorganizować codzienną rutynę i dostosować się do warunków, które są dość trudne. Trzeba sobie jakoś radzić. Już nie wspomnę, że nie będzie czasu na takie pierdoły jak codzienne pranie.

  27. MałaMi 1 miesiąc temu

    Dzięki za info. Z tego wynika że warto też zabrać ze sobą mocny worek na brudy, które się później do domu zawiezie 😀

    Zakładam, że to o czym pisałeś tyczy sie też ubrania wybrudzonego na poligonie… Jak się wysuszy, to się wykruszy.

    • autor
      Commendante 1 miesiąc temu

      Najlepiej schnie w temperaturze 36,6. 🙂

      • MałaMi 1 miesiąc temu

        Rozumiem 🙂 Przyjęłam i będę stosować

  28. MałaMi 1 miesiąc temu

    No to jeszcze podpytam o wkładki/plastry. Stanęłam dzisiaj przed półką z tymi specyfikami i zbaraniałam – było chyba ze 20 rodzajów. Każdy pisze, że warto zabrać akcesoria dobrej jakości. Możecie dać jakieś przykłady, które plastry się sprawdzają? Czym się kierować? I gdzieś przeczytałam, że wkładek nie warto, bo i tak się kolejne do buta nie zmieszczą.

  29. autor
    Commendante 1 miesiąc temu

    Kup sobie wkładkę, jak będziesz mierzyła buta to wyjmiesz tamą co jest, włożysz swoją i zobaczysz. Potem sobie dotniesz na długość. Ja mam wkładkę i się mieści. No a plastry to takie co nie zejdą od wilgoci szybko.

  30. Janusz 1 miesiąc temu

    Ok, te wszystkie komentarze były dla młodych, ale mnie biorą, jako 57-letniego “dziadka” i muszę stosować specjalną dietę. Rozumiem, że musze to zgłosić na początku mojego 10 dniowego szkolenia. Reszta uwag bardzo pomocna – wielkie dzięki.

  31. autor
    Commendante 1 miesiąc temu

    Janusz nie wiem gdzie Cię “biorą” ale tak, musisz zgłosić od razu dietę. Może się okazać, że w pierwszy dzień, na obiad będzie coś, czego nie możesz jeść.

  32. Janusz 1 miesiąc temu

    Bardzo dziękuję ! jednostka w Nisku, a poligon zapewne w Nowej Dębie. Oby tylko pogoda dopisała, bo w tym wieku czołganie przez pełzanie to żadna atrakcja. Plus, to to że człowiek trochę od korporacji odpocznie i stresu mniej.

  33. Bartek 1 miesiąc temu

    Cześć ! dzięki za temat ! bardzo pomocny ! Ktoś wybiera się na kurs podoficerski do Poznania 24.09.18? Pozdrawiam !!!

  34. Gina 4 tygodnie temu

    Witam, ja również mam kilka pytań i będę wdzięczna za wszelkie odpowiedzi.

    1. Czy można zabrać swoją piżamę? Czy też wojsko daje takową i jeżeli tak, to jak ona wygląda (długa czy krótka nogawka, rękaw, itp.)? Chodzi o kwestie praktyczne, zostałam powołana do Ustki na jesienno-zimowy turnus służby przygotowawczej, a noce o tej porze roku są chłodniejsze.

    2. Czy będę mogła wziąć ze sobą suszarkę do włosów, czy zostanie ona uznana jako rzecz cywilna i tym samym zdeponowana?

    3. Czy masło orzechowe może zostać uznane za suchy prowiant?

    4. Czy można wstać np. pół godziny przed zaprawą poranną, aby w miarę spokojnie przygotować się, umyć, ubrać. Czy przełożeni nie będą na to krzywo patrzeć?

    Pozdrawiam i z góry dzięki za odpowiedzi!:)

  35. autor
    Commendante 4 tygodnie temu

    Pytania zadawane tutaj są coraz trudniejsze.
    1. Piżamkę możesz sobie zabrać, ale obawiam się, że na apelu wieczornym musisz się pojawić w służbowej. Trudno, żeby każdy żołnierz wystąpił na apelu w innej piżamce…
    Wygląda ona chyba tak : https://johnymalboro.pl/bielizna/388-pizama-wojskowa.html
    Moim zdaniem możesz się przebrać w swoją w nocy i rano ją zdjąć, tak aby nikt nie wiedział o Twojej prywatnej. Tylko nie wiem, gdzie ją potem schowasz. Generalnie to radzę sobie dać spokój. Będzie i tak napierdziane w sali, że będzie ciepło 🙂
    2. Podejrzewam, że suszarkę możesz wziąć. Na miejscu się okaże co i jak.
    3. W sumie to nie wiem co Ci odpowiedzieć… Zgodnie z regulaminem “przynoszenie posiłków do pododdziału jest zabronione”. Możesz przyciągnąć mrówki 🙂
    4. Możesz sobie wstać o której chcesz i robić się na bóstwo. I tak cię utaplają potem w błocie. Przełożeni o 5 rano śpią w swoich domach. Nie wiem co koleżanki z sali Ci zrobią jak będziesz je budzić o 5 rano i łazić po pokoju.

  36. Janusz 4 tygodnie temu

    Muszę powiedzieć, że jestem w szoku ! Napisałem do mojej jednostki maila, żeby spytać się czy będzie można zaparkować samochód i co z głosowaniem (bo akurat w tym terminie będę na szkoleniu). Po 2 godzinach ! dostaję telefon zwrotny od opiekuna, że postara się załatwić mi miejsce parkingowe z dowódcą, na głosowanie dostaniemy wolne, żebym zabrał śpiwór, bo noce chłodne i większość z tych rzeczy, o których piszesz. Ostatni raz w wojsku byłem w latach 80 i widzę, że to już inny świat. Takiej kultury to moi szefowie nie mają !

  37. autor
    Commendante 4 tygodnie temu

    Janusz, tak się nie rozpędzaj jeszcze z tymi zachwytami. Ale czekam na Twoje opinie po powrocie. Może chcesz napisać opowiadanie z tego? Chętnie zamieszczę 🙂

  38. MałaMi 4 tygodnie temu

    Ooo, Janusz, to widzę że będzie tam ktoś z mojego przedziału wiekowego. Mam 39 lat i już się bałam, że będę najstarsza.

  39. Janusz 4 tygodnie temu

    Nie ma problemu mogę coś napisać, ale musisz mi powiedzieć, co obejmuje tajemnica wojskowa, żeby uniknąć nieproszonej wizyty o 6 rano.
    Po moim zapytaniu, dla żołnierzy rezerwy będzie przygotowany na terenie jednostki parking samochodowy.
    A MalaMi bardzo dziękuję, że odmłodziła mnie o te kilkanaście lat

  40. Marko Pajszo 4 tygodnie temu

    Gina, też jadę do Ustki 25.09 🙂 a co z przedłużaczem? Mozna zabrac?

    • Gina 3 tygodnie temu

      Sądzę, że można, bo nam nawet w WKU doradzili żeby przedłużacze zabrać ze sobą. Ja już się zaopatrzyłam 😉

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Napisz do mnie

Postaram się odpisać jak najszybciej.

Wysyłanie

©2018 Podoficer.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

lub     

Nie pamiętasz hasła ?

Create Account